Dlaczego akurat taki tytul postu?? Zupelnie niezwiazany z modą?? Poniewaz w sobote rano przekonalam sie ze zycie ludzkie jest bardzo kruche i wystarczy jedna chwila, kilka sekund, zeby je stracic.
W sobote (rano) jechalam ze znajomymi na uczelnie, pogoda ladna, świecilo poranne slonce, w sam raz zeby cieszyc sie jazda samochodem. Tylko droga niezbyt dobra, polowa drogi alfalt, 2ga polowa zwir, przede mna bus...
...Kierunek w lewo... wyprzedzam.... zaczelo machac tylem samochodu, nasiskam na hamulec, staram sie wyprostowac auto... nagle... samochod jedzie w prawo...
Co dalej pamietam?? Pamietam drzewa ktore widzialam przez przednia szybe samochodu, trzask gniecionej blachy i to jak samochod lezal na lewym boku.... Zatrzymal sie uderzajac dachem w wieksze drzewo...
Ludzie z busa zatrzymali sie, wyciagneli nasza trojke z auta, przewrocili samochod na kola...
Zauwazylam ze cala lewa srtona jest pobita, szyby porysowane- to wszystko od uderzenia w drzewa ("skosilam" kilka drzewek, nie az calkiem malych)...
Cale szczescie, ze zyje, ze nie dachowalismy... (Mam tylko mocno zbite kolano, nadwyrezona szyje, ale znajomi trzymaja sie dobrze)- MIELIŚMY ZAPIĘTE PASY, DLATEGO ŻYJEMY!!!
Spytacie sie dlaczego o tym pisze...??? Ale teraz zblizaja sie wakacje, czas zabawy i beztroski. Ale musicie wiedziec, pamietac o tym, ze nawet najpiekniejszego dnia, kiedy macie zaplanowane wszystko co do sekundy, moze zdarzyc sie cos niespodziewanego, cos zlego... MOŻECIE STRACIC ŻYCIE!!!
Bardzo was prosze, pamietajcie o tym! Szczegolnie teraz... Ja przezylam to 2 dni temu... i jeszcze nie moge sie po tym otrzasnac. Lepiej na siebie uwazac, bo kilka sekund moze zadecydoawac o waszym zyciu, o tym czy w ogole bedziecie zyc!!!