sobota, 13 września 2008

Prawnikowo wersja Light...



Nie lubie sie rozpisywac na temat ubran, to w jaki spodob polaczylam ze soba ubrania widac na zdjeciach.... Zwykly zielony golf i spodnica z wysokim stanem, do tego kabaretki, i torba kupiona w Turcji.

wtorek, 9 września 2008

Disco girl...




Zdjecia zrobione kiedyśtam:) Nie bede sie rozpisywać lepiej popatrzeć.

niedziela, 31 sierpnia 2008

Po Rzymie w rzymiankach




Oj już dawno mnie tu nie bylo. No, ale są wakacje, a w zasadzie to już koniec wakacji więc trzeba było cieszyć sie resztą wolnośći i resztkami słonca.
Zdjęcia z wyprawy do Turcji... ehh... (więc zgodności z opisem nie ma:P)

czwartek, 7 sierpnia 2008

Turkish Dress







Dlaczego tak dlugo nie pisalam nic na bogu?? Z powodu niespodziewanego wyjazdu do Turcji! Nie bede dużo pisac wole umieścić kilka zdjęć (hotel, plaża i takie tam:P) oraz zdjecia prześlicznej sukienki którą kupilam za jedyne 20 euro:)

sobota, 19 lipca 2008

Wreszcie są moje!

O czym mowa? Oczywiście o RZYMIANKACH! Szukałam dluuugo aż wreszcie znalazłam te idealne. Miały być mało kobiece, wręcz męskie i jak najbardziej masywne. I wreszcie udało mi się znaleźć te idealne. Co prawda modę na rzymianki już przemija na blogach, ale właśnie dlatego teraz zdecydowałam się na ich kupno (jakoś nie lubię nosić tego co wszyscy), hmm... ale w moim mieście można by powiedzieć ze jestem nawet trednsetterką:P (o jaka ironia losu:P)

Fotki zrobione przez Asię (wielkie wielkie dzięki, że ma cierpliwość robić mi te śliczne zdjęcia:* i ustawiać mnie jak prawdziwy fotograf:), na wczorajszym spacerku. PS: Jeśli chodzi o wczorajszy zestaw, są to zwykłe spacerowe ubranka:P








No i tu przechodzę do kolejnej rzeczy, właśnie wczoraj przypadkiem trafiłyśmy na jakieś występy zespołów zza wschodniej granicy. I tu właśnie zaprezentuje zdjęcia zrobione na tej "imprezie".
Mnie zauroczyly przepiękne cygańskie suknie i to jak tancerki wymachiwały nimi na scenie:)



piątek, 11 lipca 2008

Lody & Jagody





Foteczki zrobione przez Asię (której bardzo dziękuję:*) na wspólnym spacerku. Sesja wyszla moznaby powiedziec... spontanicznie:)

A co mam na sobie... bluzka z HM, spodnie ktore juz sie pojawily, kolczyki z szafy mamy, branzoletka zrobiona z muszelek, kupiona w Chorwacji.

poniedziałek, 7 lipca 2008

Afryka dzika:)




Jestem juz po wszystkich egzaminach, samopoczucie po wypadku tez odzyskalam;
pozałatwialam wszystrkie pilne i poważne sprawy, tak więc moge zabrać sie poważnie za blogowanie:)
I w koncu doczekalam sie kolejnej "sesji":) Niestety pogoda byla bartdzo kapryśna. Raz świeciło słońce, by za chwile zajść za chmurę. Wiec zdjęcia nie są idealne, ale i tak jestem zadowolona.

Mam na sobie:
koszula- top secret
spodnie- de facto
torebka- z Maroko
wisiorek- Aldo

sobota, 5 lipca 2008

Come Back

To już tyle czasu od kiedy ostatni raz zamieściłam tu post. Sporo się zmieniło, u mnie oraz na waszych blogach... Teraz oglądam wszystkie szafowe blogi, nadrabiam zaległości i obiecuje,
że już niedlugo pojawią się nowe zestawy.
Narazie szukam inspiracji, na waszych blogach:)

poniedziałek, 9 czerwca 2008

MIELIŚMY ZAPIĘTE PASY, DLATEGO ŻYJEMY!!! (życie jest kruche)

Dlaczego akurat taki tytul postu?? Zupelnie niezwiazany z modą?? Poniewaz w sobote rano przekonalam sie ze zycie ludzkie jest bardzo kruche i wystarczy jedna chwila, kilka sekund, zeby je stracic.

W sobote (rano) jechalam ze znajomymi na uczelnie, pogoda ladna, świecilo poranne slonce, w sam raz zeby cieszyc sie jazda samochodem. Tylko droga niezbyt dobra, polowa drogi alfalt, 2ga polowa zwir, przede mna bus... 
...Kierunek w lewo... wyprzedzam.... zaczelo machac tylem samochodu, nasiskam na hamulec, staram sie wyprostowac auto... nagle... samochod jedzie w prawo...

Co dalej pamietam?? Pamietam drzewa ktore widzialam przez przednia szybe samochodu, trzask gniecionej blachy i to jak samochod lezal na lewym boku....  Zatrzymal sie uderzajac dachem w wieksze drzewo...

Ludzie z busa zatrzymali sie, wyciagneli nasza trojke z auta, przewrocili samochod na kola...

Zauwazylam ze cala lewa srtona jest pobita, szyby porysowane- to wszystko od uderzenia w drzewa ("skosilam" kilka drzewek, nie az calkiem malych)...

Cale szczescie, ze zyje, ze nie dachowalismy... (Mam tylko mocno zbite kolano, nadwyrezona szyje, ale znajomi trzymaja sie dobrze)- MIELIŚMY ZAPIĘTE PASY, DLATEGO ŻYJEMY!!!


Spytacie sie dlaczego o tym pisze...??? Ale teraz zblizaja sie wakacje, czas zabawy i beztroski. Ale musicie wiedziec, pamietac o tym, ze nawet najpiekniejszego dnia, kiedy macie zaplanowane wszystko co do sekundy, moze zdarzyc sie cos niespodziewanego, cos zlego... MOŻECIE STRACIC ŻYCIE!!!

Bardzo was prosze, pamietajcie o tym! Szczegolnie teraz... Ja przezylam to 2 dni temu... i jeszcze nie moge sie po tym otrzasnac. Lepiej na siebie uwazac, bo kilka sekund moze zadecydoawac o waszym zyciu, o tym czy w ogole bedziecie zyc!!!

środa, 4 czerwca 2008

Lato??



Dzis prezentuje Państwu moje nowe buciki oraz spodenki ktore sama zrobilam :) (No tak obciąc nogawki to nawt ja potrafie:P) Ale musze przyznac ze jestem z siebie strasznie dumna:)
Teraz czekam az spodenki posiepią się na dole, bede wygladaly tak.. hmm... zadziornie.
No a co do butow, to chyba jedyne na tak wysokim obcasie jakie posiadam (10cm)... Ale sa niesamowicie wygodne i chodzi sie w nich prawie jak w kapciach :))

PS: Z góry przepraszam za jakość zdjęć...--> młodszy brat bawił się w fotografa, no ale i tak jestem jemu bardzo wiedzieczna:))